Polski pracownik Jugendamt o Jugendamtcie

Znowu wracam do tematu tabu, który dla wielu z nas jest wielką zagadką. Tym razem nie będę opierać się na wiadomościach/plotkach z mediów, ale na słowach, które dotarły do mnie osobiście od Pani M – pracownicy niemieckiego urzędu Jugendamt.  Czytaj dalej Polski pracownik Jugendamt o Jugendamtcie

Walentynki

Walentynki kojarzą mi się ze szkołą podstawową i gimnazjum. Wyczekiwany dzień, w którym dostawało się niedbale wypisane kartki od cichych wielbicieli. Pamiętam te emocje, kiedy każda z dziewczyn po cichu walczyła o największą liczbę walentynek. O ile dobrze pamiętam mam je wszystkie schowane gdzieś w kartonie u rodziców w piwnicy. Natomiast teraz, gdy jestem już żoną i matką, święto zakochanych zupełnie zmieniło dla mnie znaczenie.  Czytaj dalej Walentynki

Kinderkrankenhaus – szpital dziecięcy w DE

Byłam świadoma tego, że nadejdzie ten moment w życiu Nikodema, w którym będzie musiał odwiedzić szpital dziecięcy. Całe szczęście nie była to natychmiastowa akcja, której towarzyszy krew czy zbyt wysoka temperatura. Nie była to też okoliczność, w której musiałby zostać tam na dłużej. Potrzebna była tylko w miarę szybka porada lekarza, a pech chciał, że w środy nasz pediatra przyjmuje tylko do 12:00.


Czytaj dalej Kinderkrankenhaus – szpital dziecięcy w DE

1/4 pokoju Nikodema

Jak chyba każda przyszła matka, zawsze marzyłam o pokoju dla swojego dziecka. Białe łóżeczko, białe meble, szare lub kremowe ściany, literki z imieniem na ścianie, dużo obrazów i zabawek. Wreszcie, a raczej dopiero, przyszedł ten czas kiedy mogę go sobie urządzić. Jednak to wcale nie jest takie proste jakby się mogło wydawać.
Czytaj dalej 1/4 pokoju Nikodema

Przyjaźń na odległość

Mówi się, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Ja jak najbardziej się z tym zgadzam. Nie chodzi tu oczywiście o pożyczenie 10 zł na drinka przy barze czy na frytki i cole w McDonaldzie, bo w portfelu zabrakło pieniędzy. Chodzi tu o zrezygnowanie ze swojego dobra na rzecz drugiej potrzebującej osoby, nie oczekując niczego w zamian. Przyjaźn to bezinteresowna pomoc, to szacunek i troska, to obecność.

Czytaj dalej Przyjaźń na odległość

Gdy ,,karta przebiegu ciąży” zmieniła się na ,,Mutterpass”

Spośród wielu tematów na bloga, które mam w głowie, wybieram najpierw te, o które mnie pytacie. Dzisiaj postaram się przypomnieć, przedstawić jak wyglądała zmiana ginekologa w trakcie ciąży z polskiego na niemieckiego. Nie ukrywam, że bałam się tej zmiany, gdyż posiadałam wiele dokumentów w języku polskim, co uważałam za utrudnienie dla przyszłego obcojęzycznego lekarza. Największą moją obawą były jednak same wizyty – ich przebieg, język oraz świadomość, że mąż nie będzie mógł mi towarzyszyć na każdym spotkaniu i zostane zupełnie sama.  Nie było tak źle, jak sobie to wyobrażałam 🙂 Czytaj dalej Gdy ,,karta przebiegu ciąży” zmieniła się na ,,Mutterpass”

My się zimy nie boimy?

No i nadszedł.. Najmniej lubiany przeze mnie okres w całym roku. Piękny czas przedświąteczny i rodzinne święta minęły, szał sylwestrowy też, a teraz co? No właśnie.. długo, długo nic. Karnawał, ale jakoś nigdy się tym nie interesowałam. Pożegnanie rodziny, powrót do naszej niemieckiej  codzienności i oczekiwanie na wiosnę oraz na kolejne odwiedziny w Polsce.

Czytaj dalej My się zimy nie boimy?

Organizacja ślubu na odległość

Cześć w Nowym Roku! ♥

Piszecie do mnie z pomysłami na nowy temat na blogu, co bardzo mnie cieszy! Mam nadzieje, że z biegiem czasu propozycji będzie jeszcze więcej 🙂 Bo przecież chce pisać o tym, co Was zainteresuje. Dlatego dziś na prośbę jednej z obserwatorek zajmę się organizacją ślubu na odległość, której doświadczyłam w roku 2016 i 2017.

Czytaj dalej Organizacja ślubu na odległość